Header image Hej, Hej Rybacy!
Strona byłych studentów Wydziału Rybactwa Morskiego
Gadulec - forum Rybaków i Sympatyków
      Strona główna : : Galeria : : Forum
Teraz jest Pn gru 16, 2019 1:16 pm

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Kwartet męski
PostNapisane: So lut 20, 2010 7:32 pm 
Offline
Autor TRiS
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 28, 2008 11:43 am
Posty: 369
Lokalizacja: Szczecin
W S P O M N I E N I A ...





Wydziałowe kwartety, kwintety Politechniki Szczecińskiej aż po „Szczecińską Czwórkę Wokalną’ przedstawiamy w kontekście działalności inspiratorsko-twórczej studentów, potem absolwentów tej uczelni, a w szczególności Tadeusza Klimowskiego – autora tekstów piosenek i jego współpracownika Ludwika Zdanowskiego.

Zanim powstały renomowane i popularne zespoły uczelniane Politechniki Szczecińskiej, artystyczna działalność amatorska „panoszyła” się na poszczególnych wydziałach. Na każdym Wydziale, począwszy od elektrycznego poprzez lądowy i mechaniczny, uzdolnieni muzycznie studenci technicznej uczelni szukali ujścia dla swojej pasji wokalno-instrumentalnej. To właśnie w murach najpierw Wyższej Szkoły Inżynierskiej, przemianowanej w politechnikę Szczecińską, prawie od samego początku masowa kultura za sprawą studentów noszących w sobie ładunek artystycznych upodobań - którym jakby w duszy ciągle „grało” – kształtowała powszechne oblicze kulturalnych zjawisk, najpierw na wydziałach, a niebawem zaczęła ta „masowość kulturalna” dominować” na różne ośrodki Szczecina.

Wprawdzie istniał już popularny „Hejnał” i inne zespoły „Fala” i „Trymer” przy Rozgłośni Polskiego Radia, lecz tak zmasowanego i ekspansywnego „wybuchu” amatorskiego ruchu artystycznego nie było nigdzie. To właśnie środowisko studenckie Politechniki Szczecińskiej stało się niejako „kolebką” słynnych „Słowików”. Tak, ‘Słowików” także, bowiem jednym z twórców tego chłopięcego chóru jest były student, potem absolwent Politechniki Szczecińskiej, Jan Szyrocki. Tam również „narodził się” Akademicki Chór , następnie zespół pod nazwą „Collegium Maiorum” i „Don-Diri-Don”, także za przyczyną Jana Szyrockiego, aż do powołania międzynarodowego Zespołu „Akademia In Terra PAX”.

Ponadto absolwentami tej uczelni są między innymi znani twórcy i animatorzy lżejszego gatunku kultury. Tadeusz Klimowski „uprawiał” tekściarstwo i parał się sztuką kabaretową a Ludwik Zdanowski „szalał’ z kwartetami lub kwintetami i przy okazji komponował muzykę. Wprawdzie każdy z nich obrał zgoła inny kierunek profesjonalny, lecz łączyła ich jedna pasja, pasja do „podkasanej” muzy polskiej piosenki , chociaż wcale nie gardzili muzyką zagraniczną.

Tadeusz Klimowski w głównej mierze swoimi tekstami popularyzował na antenie telewizyjnej to wszystko, co „tańczy i śpiewa”, natomiast Ludwik Zdanowski uczył studentów i konstruował pewne urządzenia techniczne na uczelni , no i śpiewał zawzięcie. Jakby było mu to za mało organizował kwartety \, kwintety i tercety oraz odgrywał pomniejsze role w spektaklach kabaretowych.

Tyle skrótowego wprowadzenia. Teraz najwyższy czas na bezpośrednie relacje,

potocznie nazwijmy wspominkami.

Tadeusz Klimowski przybył do Szczecina w 1954 roku jako świeżo upieczony maturzysta z zamiarem podjęcia studiów na politechnice Szczecińskiej. Kiedy już ten zamiar zrealizował i zgłębił techniczne tajemnice, poparte inżynierskim dyplomem, stwierdził niebawem, iż to wcale do szczęścia osobistego nie wystarcza. Bacznie rozglądał się wokół siebie, nie mając jeszcze sprecyzowanych pragnień, aż natrafił na studentów działających amatorsko w różnych klubach i środowiskach. Wprawdzie szkół muzycznych nie kończył, lecz drzemała w nim dusza artysty. Lubił grać na akordeonie, pośpiewać w gronie kolegów, no i ciążyło nad nim to „fatum” tworzenia tekstów, jak na razie ot tak sobie a muzom.

W tym czasie zespół Jana Szyrockiego był już artystyczną wizytówką nie tylko Politechniki Szczecińskiej, ale i Szczecina, utrzymując kontakty zagraniczne. Tadeusz Klimowski, nie zamierzał zaszczycić tego sławnego zespołu swoją skromną osobą. Doszedł do wniosku, iż nie podskoczy wyżej swoich predyspozycji, zresztą jak dla młodego człowieka, była zbyt wysoko podniesiona poprzeczka.

Wreszcie natrafił na nieco skromniejszy w swoich poczynaniach, artystyczny zespół zwany „Szczecińską Czwórką. Z ciekawością posłuchał, popatrzył i stwierdził, iż może to być w przyszłości twórczy „poligon artystyczny”. Jednak nadal penetrował kulturalny teren i wreszcie natrafił na uczelniany radiowęzeł, który przypadł mu do gustu. Prowadził program i pisał teksty piosenek.

Pewnego razu znów na swojej drodze spotkał coraz śmielej działający zespół uczelniany „Szczecińska Czwórka”. Zespół pierwotnie trochę przez niego nie tyle niedoceniany, co sam siebie nie mógł umiejscowić. Nie miał jeszcze .sprecyzowanych poglądów w tym kierunku. Jednak gdy przyjrzał się uważniej programowi i wysłuchał wykonawstwa, stwierdził, iż warto się z tym Zespołem związać. Jednak nie wokalistycznie, bo owszem, śpiewał, ale nie tak dobrze, by mógł się odnaleźć w roli śpiewaka. Jeżeli nie wokalistyka, to może ... – nieco głębiej się zastanowił. Nigdy nie utożsamiał się ze zdolnościami telepatycznymi lecz w jakiś dla niego niewytłumaczalny sposób otrzymał interesującą propozycję zgodnie z jego skrytymi marzeniami. Dopiero póżniej dowiedział się, że interesującą propozycję współpracy, złożył sam kierownik „Szczecińskiej Czwórki” Ludwik Zdanowski.

Z powodzeniem Tadeusz Klimowski zadebiutował i od tej pory znalazł swoje miejsce w masowej kulturze. Pisał dużo, bardzo dużo i ciekawie przeze wiele lat, aż do rozwiązania się popularnej i lubianej „Szczecińskiej Czwórki”. Jak przyznał Ludwik Zdanowski, teksty Tadeusza Klimowskiego wypełniały w 80 procentach repertuar tego kwartetu.

Później rozjazdy po Kraju, wojaże zagraniczne, które Tadeuszowi Klimowskiemu bardzo przypadły do gustu, bo to i relaks i popularność, a nade wszystko uwielbienie pięknych fanek.

Tadeusz Klimowski na zawsze związał się ze Szczecinem, jego kulturą. Dziennikarz, kompozytor. 0d 1954 roku Szczecinianin. Absolwent Politechniki Szczecińskiej. 0d 1966 roku dziennikarz Polskiego Radia Szczecin. Redaktor programów rozrywkowych i muzycznych . W roku 1980 przeszedł z Polskiego Radia do Telewizji Szczecin. Współautor „Szczecińskiego Radiokutra”, współtwórca audycji „60 minut na godzinę” . Chętnie komponował piosenki dla dzieci a także współpracował ze znanym Szczecińskim, uwielbianym zespołem „Filipinki”. Wydał zbiorek dla dzieci „Gdyby do szkoły chodziły anioły, czyli cztery słupki piosenek „. chętnie i pięknie śpiewane przez dzieci najczęściej w Szczecińskim Teatrze dla Dzieci „Pleciuga”.Autor librett i współkompozytor muzyki wielu musicali między innymi „Po co koty mają buty”, „Za siedmioma strunami”, „Dawno, dawno sto nut temu”, „Mupety jadą do Pacanowa”, „Bajkowa parada” granych w teatrach całej Polski. Najczęściej współpracował z Bruno Gościniakiem. Był także autorem cykli Radiowych „Klub Wesołego Rogera”, „Musical potrzebny od zaraz”. Dla telewizji pisał „Ulice nasze”. Współpracował także z prasą między innymi” Głosem Szczecińskim” – pisząc felietony „Piosenka przypomni Ci...”.

Nie sposób umieścić całego dorobku artystycznego Tadzia Klimowskiego. Tak – Tadzia-Przyjaciela każdego. . Człowieka przyjaznego każdemu . Przepracowałam z Tadziem kilkadziesiąt lat, byłam Jego nadworną przepisywaczką tekstów piosenek, sztuk teatralnych. Miły, sympatyczny, dobrze wychowany najpierw młody wiekiem mężczyzna. Z biegiem czasu, nic nie stracił ani na urodzie, ani na kulturze.

Niestety, każdy ma wytyczony czas pobytu na Ziemskim Padole. Wielu znajomych odeszło, odszedł więc Tadziu. W tę ostatnią drogę ku Krainie Szczęśliwości. Nic nie trwa wiecznie, nic nie dano nam raz na zawsze. Szkoda, że nie wszyscy o tym pamiętają.



Pewne małe fragmenty wykorzystałam z książki Marii Czech Sobczak i Władysława Kuruś Brzezińskiego „Szczecińska Chóralistyka i Wokalistyka w Latach 1945-1995 – Materiały Wybrane. Część natomiast to moje „małe wspomnienia” o Wielkim Człowieku, bowiem Tadziu Klimowski był i pozostanie w mojej a pewnie także innych pamięci jako „Wielki, Życzliwy i ZDOLNY CZŁOWIEK”.



Maria Czech Sobczak – Maria 47


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
 cron

Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Wsparcie techniczne KrudIT Usługi Informatyczne
[ Time : 0.038s | 13 Queries | GZIP : Off ]